Powrót wampira. Zdzisław Marchwicki 20 lat później: morderca czy ofiara? - Grażyna Starzak
Zabijał zawsze tak samo. Tępym narzędziem uderzał ofiarę w głowę, gruchocząc kości czaszki i błyskawicznie pozbawiając kobiety życia. Cios padał z lewej strony. W ten sposób zamordował kilkanaście kobiet. Kiedy po latach prowadzonego w atmosferze psychozy i strachu śledztwa, w którym udział brały